O uzależnieniach
Nowe Substancje Psychoaktywne – Dopalacze jako narkotyki XXI wieku
W ramach kolejnych już Świętokrzyskich Dni Profilaktyki miało miejsce wiele ciekawych wydarzeń. Jednym z nich było seminarium „Nowe Substancje Psychoaktywne – Dopalacze jako narkotyki XXI wieku”. Prowadzili je przedstawiciele Świętokrzyskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji w Kielcach. Była na nim mowa o rodzajach dopalaczy, nowych wzorcach przyjmowania substancji psychoaktywnych, statystykach z tym związanych, mechanizmach zgonów itp. Jako że temat dla nas, terapeutów ośrodka w Pałegach, jest ściśle związany z codzienną pracą w ośrodku, z chęcią wzięliśmy w nim udział. Faktem jest, że leczenie narkomanii to obecnie najczęściej styczność z osobami przyjmującymi dopalacze lub dopalacze i „klasyczne” narkotyki.
Kolejnym wydarzeniem w ramach Dni Profilaktyki był spektakl pt. „Życie nie po to jest, by brać” stworzony w całości przez Stowarzyszenie „Nadzieja Rodzinie”. Pierwszy raz na dużej scenie wystawiony on był w listopadzie 2017 r. w Kieleckim Centrum Kultury z okazji 15-lecia naszego stowarzyszenia. 16 maja spektakl został pokazany na scenie Wojewódzkiego Domu Kultury i wówczas stał się wstępem do debaty młodzieżowej nt. poruszonych w nim problemów. Dla nas jest on szczególnie ważny, gdyż w obu przedstawieniach grali pacjenci ośrodka w Pałęgach.
Iwona Mazur – specjalista terapii uzależnień
Pracując w ośrodku leczenia uzależnień staramy się wciąż doskonalić i czerpać z dostępnej wiedzy naukowej i praktycznej.
Ważne, by w terapii uzależnień być na bieżąco z aktualnymi badaniami w tej dziedzinie, korzystać z dostępnych programów i metod. Przez okres istnienia naszego ośrodka wciąż wiele się dzieje, jeśli chodzi o leczenie narkomanii i innych uzależnień. Staramy się więc uczestniczyć w szkoleniach i konferencjach, by być na bieżąco i podnosić jakość naszej pracy.
Dziś w Krakowie odbyła się bardzo ciekawa konferencja naukowo-szkoleniowa dotycząca terapii uzależnień. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Miejskie Centrum Profilaktyki Uzależnień w Krakowie oraz Zakład Psychologii Lekarskiej Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Jagiellońskiegp Collegium Medicum. Komitet naukowy tego wydarzenia utworzyli: dr hab. Barbara Będkowska-Korpała, prof. dr hab. Bogdan de Barbaro, prof. dr hab. Józef Krzysztof Gierowski i mgr Jolanta Ryniak.
Jednym z wystąpień był wykład ks. dr. Jacka Prusaka na temat duchowości w psychoterapii uzależnień. Prelegent nawiązywał do mityngów dla osób uzależnionych i ich znaczenia dla trzeźwości. Jak pokazują badania, samopomocowy ruch trzeźwiściowy, czyli mityngi AA (anonimowych alkoholików), NA (anonimowych narkomanów), AH (anonimowych hazardzistów) itp. są bez wątpienia pomocne w zdrowieniu z uzależnienia. Program „12 kroków” wypracowany przez ruch AA skupia się na sferze duchowej człowieka, której nie można ignorować w terapii.
Nas, terapeutów z ośrodka leczenia uzależnień w Pałęgach, nie trzeba do tego przekonywać. Filozofia AA jest nam bliska i jesteśmy przekonani, że leczenie uzależnień nie może pominąć tej sfery. Także leczenie narkomanii. Nasi pacjenci w trakcie leczenia są motywowani do uczęszczania w mityngach Anonimowych Narkomanów, które odbywają się w Kielcach. Zależy nam, by mogli odczuć wsparcie innych trzeźwiejących i zaczęli się w ten sposób już podczas pobytu w ośrodku zakorzeniać w szerszej społeczności uzależnionych. Widzimy ogromny sens w programie „12 kroków”. Jesteśmy świadomi siły wspólnoty ludzi o podobnym problemie, jakim u naszych pacjentów jest narkomania. Nasze doświadczenia w terapii uzależnień pokazują, że udział w mityngach podczas leczenia wspomaga ten proces, a udział w nich już po naszej terapii umacnia jej pozytywne efekty i daje większą sznasę na poradzenie sobie z chorobą, jaką jest narkomania.
Z kolei wykład dr. Ireneusza Kaczmarczyka dotyczył wpływu emocjonalnych traum na późniejsze funkcjonowanie człowieka. Kaczmarczyk nawiązywał w swoim wystąpieniu do przykładów swojej pracy klinicznej z osobami uzależnionymi. Podkreślał znaczenie wglądu i przepracowania emocji. Nieuświadomione i nieprzepracowane traumy determinują destrukcyjne zachowania, np. picie alkoholu, czy zażywanie narkotyków, stąd w terapii uzależnień należy się tym zająć. Odnosząc to do ośrodka w Pałegach mogę zdecydowanie stwierdzić, że nasz program leczenia uzależnień w dużej mierze opiera się na pracy w tym obszarze.
Iwona Mazur – specjalista terapii uzależnień
Pracując w ośrodku leczenia uzależnień staramy się wciąż doskonalić i czerpać z dostępnej wiedzy naukowej i praktycznej.
Ważne, by w terapii uzależnień być na bieżąco z aktualnymi badaniami w tej dziedzinie, korzystać z dostępnych programów i metod. Przez okres istnienia naszego ośrodka wciąż wiele się dzieje, jeśli chodzi o leczenie narkomanii i innych uzależnień. Staramy się więc uczestniczyć w szkoleniach i konferencjach, by być na bieżąco i podnosić jakość naszej pracy.
Dziś w Krakowie odbyła się bardzo ciekawa konferencja naukowo-szkoleniowa dotycząca terapii uzależnień. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Miejskie Centrum Profilaktyki Uzależnień w Krakowie oraz Zakład Psychologii Lekarskiej Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Jagiellońskiegp Collegium Medicum. Komitet naukowy tego wydarzenia utworzyli: dr hab. Barbara Będkowska-Korpała, prof. dr hab. Bogdan de Barbaro, prof. dr hab. Józef Krzysztof Gierowski i mgr Jolanta Ryniak.
Jednym z wystąpień był wykład ks. dr. Jacka Prusaka na temat duchowości w psychoterapii uzależnień. Prelegent nawiązywał do mityngów dla osób uzależnionych i ich znaczenia dla trzeźwości. Jak pokazują badania, samopomocowy ruch trzeźwiściowy, czyli mityngi AA (anonimowych alkoholików), NA (anonimowych narkomanów), AH (anonimowych hazardzistów) itp. są bez wątpienia pomocne w zdrowieniu z uzależnienia. Program „12 kroków” wypracowany przez ruch AA skupia się na sferze duchowej człowieka, której nie można ignorować w terapii.
Nas, terapeutów z ośrodka leczenia uzależnień w Pałęgach, nie trzeba do tego przekonywać. Filozofia AA jest nam bliska i jesteśmy przekonani, że leczenie uzależnień nie może pominąć tej sfery. Także leczenie narkomanii. Nasi pacjenci w trakcie leczenia są motywowani do uczęszczania w mityngach Anonimowych Narkomanów, które odbywają się w Kielcach. Zależy nam, by mogli odczuć wsparcie innych trzeźwiejących i zaczęli się w ten sposób już podczas pobytu w ośrodku zakorzeniać w szerszej społeczności uzależnionych. Widzimy ogromny sens w programie „12 kroków”. Jesteśmy świadomi siły wspólnoty ludzi o podobnym problemie, jakim u naszych pacjentów jest narkomania. Nasze doświadczenia w terapii uzależnień pokazują, że udział w mityngach podczas leczenia wspomaga ten proces, a udział w nich już po naszej terapii umacnia jej pozytywne efekty i daje większą sznasę na poradzenie sobie z chorobą, jaką jest narkomania.
Z kolei wykład dr. Ireneusza Kaczmarczyka dotyczył wplywu emocjonalnych traum na późniejsze funkcjonowanie człowieka. Kaczmarczyk nawiązywał w swoim wystąpieniu do przykładów swojej pracy klinicznej z osobami uzależnionymi. Podkreślał znaczenie wglądu i przepracowania emocji. Nieuświadomione i nieprzepracowane traumy determinują destrukcyjne zachowania, np. picie alkoholu, czy zażywanie narkotyków, stąd w terapii uzależnień należy się tym zająć. Odnosząc to do ośrodka w Pałegach mogę zdecydowanie stwierdzić, że nasz program leczenia uzależnień w dużej mierze opiera się na pracy w tym obszarze.
Iwona Mazur – specjalista terapii uzależnień
O roli współpracy z rodziną w trakcie leczenia
Rodzina to podstawowa grupa społeczna, na której budowany jest system norm, wartości, przekonań, postaw. Praca terapeutyczna z osobami uzależnionymi nie należy do łatwych, gdyż zaburzenia funkcjonowania jednostki wynikające z używania substancji psychoaktywnych zarówno w sferze osobistej jak i społecznej skutecznie zakłócają proces leczenia oraz efektywność podejmowanych oddziaływań. Poruszam role rodzica, jego emocje i oddziaływania w kontekście dziecka będącego w terapii stacjonarnej w ośrodku dla osób uzależnionych w Pałęgach. Prawidłowo funkcjonująca rodzina jest środowiskiem wychowawczym, ponieważ stwarza warunki do prawidłowego rozwoju uczuciowego, intelektualnego, a także przygotowuje do życia w społeczeństwie.[1] Do takiego funkcjonowania rodziny niezbędni są oboje rodzice- zarówno ojciec, jak i matka. Stosunki łączące dziecko z rodzicami są relacjami totalnymi i funkcjonują na wielu płaszczyznach- wychowawczej, ekonomicznej i społecznej. W rodzinie tworzą się określone normy regulujące zachowania jej członków oraz wyznaczające role i pozycje, które determinują wzajemne oczekiwania i wymagania. W niej właśnie dziecko kształtuje osobowość, oszukuje autorytetów i wzorców do naśladowania. Jest rzeczą oczywistą, że tylko zdrowa, pełna i spójna rodzina – jako pierwsza w życiu dziecka instytucja wychowawcza zaspokajająca wszystkie jego niezbędne potrzeby i jednocześnie przeciwdziałająca skutecznie wszelkim dewiacjom – jest w stanie dać społeczeństwu właściwe ukształtowane młode pokolenie. Natomiast wszelkie przejawy dezorganizacji życia rodzinnego, wadliwa struktura rodziny w wyniku separacji, rozwodu, śmierci, migracji jednego lub dwojga rodziców może doprowadzić do zaburzeń procesu uspołeczniania dziecka. Nierzadko równowaga psychiczna dzieci zostaje zachwiana, pojawiają się trudności wychowawcze, które mogą być początkiem procesu wykolejenia się nieletnich.[2] Celem tego artykułu będzie przybliżenie współpracy z rodziną pacjenta podejmującego leczenie w ośrodku w Pałęgach, który prowadzi terapię w trybie stacjonarnym dla osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych. Przyjmowane osoby są w wieku od 15 do 25 roku życia. Podejmę rozważania nad działaniami ze strony rodziców, które wpływają pozytywnie na współdziałanie i nad czynnościami, które zakłócają proces leczenia ze strony najbliższych.”Współpraca nie jest poinformowaniem kogoś o istniejącym problemie, nie jest też jednorazowym działaniem ani autorytarnym delegowaniem zadań. Jest połączeniem sił, umiejętności, wiedzy i doświadczeń osób, które dążą do osiągnięcia ważnego dla siebie wspólnego celu”[3]. Priorytetem w terapii uzależnień będzie jak najlepsza pomoc dla dziecka. Leczenie osób uzależnionych powinno zaczynać się od rodziny, gdyż jest ona gwarancja skutecznych oddziaływań terapeutycznych. Poprawnie funkcjonująca rodzina zdecydowanie zwiększa szansę dziecka na zerwanie z nałogiem. Skuteczna pomoc dziecku opiera się na poznaniu i zrozumieniu jego rodziny. Rodzice, którzy uczestniczą i są zaangażowani w terapię swojego dziecka stanowią dla niego wsparcie, rozumieją na czym polega leczenie i posiadają wiedzę jakie dziania służą zdrowieniu. Przy przyjęciu do ośrodka pacjenta nieletniego rodzice zobowiązani są do tego, aby uczestniczyć we wszystkich zajęciach organizowanych dla rodzin. Przyjmują do wiadomości, że dla właściwego procesu leczenia wskazany jest stały kontakt z poradnią leczenia uzależnień w miejscu zamieszkania.W przypadku rozwiązania kontraktu terapeutycznego rodzice są zobowiązani do odebrania dziecka w ciągu 24 godzin od momentu poinformowania. Opiekunowie zgadzają się na przyjazd do ośrodka raz w miesiącu, ale czasami próbują się usprawiedliwić mówiąc, że jest to daleko albo nie mają jak dojechać lub z kim zostawić dzieci. Jednak większość rodziców przyjeżdża w odwiedziny, gdyż chce się zobaczyć ze swoimi dziećmi. „W funkcjonowaniu rodziny można także znaleźć źródła zaburzeń emocjonalnych i zaburzeń zachowania, mogące sprzyjać uzależnieniu dzieci i młodzieży od środków chemicznych. Zrozumienie zagrożenia uzależnieniem jest niemożliwe bez zrozumienia prawidłowości rodziny i zaburzeń w jej funkcjonowaniu”.[4] Warto zaznaczyć, iż aby pomóc dziecku uzależnionemu wskazany jest systematyczny udziału rodziców w procesie terapii. Rodzice pacjentów nieletnich zobowiązani są do podjęcia terapii właściwej na miejsce zamieszkania. Przy przyjęciu dziecka do ośrodka opiekunowie otrzymują tą informację i wymagana jest deklaracja do współpracy i uczestnictwa w programie terapeutycznym ośrodka, który zakłada raz w miesiącu spotkanie z dzieckiem. Rozpoczynamy wspólnym spotkaniem, na którym przedstawiają są rodziny, pacjenci oraz specjaliści terapii uzależnień. Zajęcia rozpoczynamy od edukacji w zakresie uzależnienia i zachęcamy do określenia swoich oczekiwań i potrzeb. Rodzice i dzieci mają możliwość spędzenia ze sobą czasu wolnego i spojrzenia na siebie w różnych sytuacjach. „W dzisiejszym szybko postępującym świecie, zjawisko uzależnienia jest częstym problemem społecznym. Uzależnienie może dotknąć każdą osobę, bez względu na płeć, wiek czy status ekonomiczny”. [5]
DZIAŁANIA ZE STRONY RODZINY, KTÓRE SPRZYJAJĄ LECZENIU
Kontakt osobisty
Jest niezbędny do prawidłowej terapii dziecka i stanowi możliwość mówienia o swoich uczuciach. Kontakt z rodziną organizowany jest raz w miesiącu przez zespół terapeutyczny. Dla rodziców organizowana jest grupa terapeutyczna na której poruszamy edukację i bieżące sprawy i zachęcamy o zgłoszeniu się do specjalistów z uwagi na specyfikę i uwikłanie rodziny w tą chorobę. Pacjenci mają również możliwość rozmów telefonicznych z najbliższymi. Ujawniają, iż nie wiedzą o czym mają rozmawiać, trudno jest im mówić o sobie, ale zarazem jest to podstawa do tworzenia i odbudowywania kontaktu z bliskimi. Pacjenci potrafią być wulgarni do rodziców, ujawniają postawę roszczeniową i nie zgadzają się z decyzją, że muszą być w ośrodku, grożą, że będą uciekać jeśli rodzic nie zabierze ich z ośrodka. Z obserwacji wynika, iż kontakt osobisty powoduje wiele dobrego, gdyż stwarza możliwość na trzeźwo porozmawiać z rodzicami, niejednokrotnie pacjenci decydują się przyznać do kłamstw i manipulacji jakie stosowali wobec nich. Przynosi to dla pacjentów ulgę, cieszą się gdy słyszą, że da się z nimi normalnie porozmawiać. Bywa też tak, że spotkanie rodzica z dzieckiem jest sytuacją stresującą gdy dziecko nakłania rodziców, aby go zabrali z ośrodka. Kontakt osobisty jest ważny dla dziecka i stanowi podstawę współpracy ze specjalistą terapii uzależnień.
Systematyczny udział w spotkaniach terapeutycznych
Stwarza możliwość kontaktu osobistegoz dzieckiem i zespołem terapeutycznym. Jeśli rodzic przyjeżdża reguralnie na spotkanie terapeutyczne odbywające się raz w miesiącu w ośrodku ma możliwość spotkania się również z rodzicami innych pacjentów przebywających na terapii. Rodzice wobec specjalisty terapii uzależnień ujawniają swoję wątpliwości, uwagi, niepokój, pytają o przebieg terapii, o postępy. Terapeuta zaś ma okazję, aby spytać o szczegóły i sprawy ważne dotyczące wywiadu i historii życia pacjenta. Korzyści osobistego i systematycznego udziału w zajęciach terapeutycznych są niezastąpione i są wskazane dla właściwego leczenia. „Zaangażowanie w proces leczenia osób najbliższych pacjentowi (rodziny ); jest to bowiem choroba nie tylko pacjenta, ale też całego systemu rodzinnego, w którym pacjent(pacjentka) funkcjonuje. Skupianie się tylko w procesie leczenia na pacjencie (pacjentce) może prowadzić do pogłębienia deficytów u członków rodziny, prowadzić do pogłębiania się poczucia „beznadziejności” u najbliższych. A przecież nierzadko dzięki uczestnictwu najbliższych w procesie psychoterapii (osoby współuzależnione) odzyskują oni wiarę we własne siły i tym samym „wyzwalają się” z mechanizmów współuzależnienia i rozpoczynają nowe, konstruktywne życie, wolne od upokorzeń, strachu i beznadziejności”. [6]
Wiedza na temat uzależnienia
Rodzice bardzo często nie mają podstawowej wiedzy w zakresie uzależnienia. Uważają, iż kilka miesięcy w ośrodku wystarczy, aby dziecko wyzdrowiało. Zdarza się, że gdy dziecko nie chce być w ośrodku to rodzice postanawiają go odebrać bez próby zatrzymania i zmotywowania go do terapii. Opiekunowie obiecują, namawiają, aby pozostało dziecko na tydzień lub dwa, a gdy ten czas mija oznajmia, że to nie jest dla niego. W związku z tym wiedza, znajomość mechanizmów uzależnienia niewątpliwie pomocna byłaby w zdrowieniu całej rodziny. Ze swojej strony ośrodek proponuje raz w miesiącu spotkania terapeutyczne z wątkiem edukacyjnym, ale należy podkreślić, iż jest to stanowczo za mało, aby uzyskać podstawową wiedzę na temat tej choroby. Zdarza się również, iż rodzice pacjentów są w terapii odwykowej lub ją odbyli co może pomagać we współpracy.
Wsparcie
Jest niezwykle ważne dla młodej osoby, która jest w ośrodku terapeutycznym. Pomoc ta jest ze strony zespołu terapeutycznego, innych pacjentów i rodziców. Z moich obserwacji wynika, iż wsparcie udzielane przez bliskich jest czynnikiem motywującym w terapii uzależnień. Pacjenci przy realizowaniu zadań terapeutycznych potrzebują pomocy i wsparcia gdyż nie wierzą we własne możliwości. Ujawniają też brak motywacji do leczenia i poprzez rozmowy telefoniczne z rodzicami mówią o tym z czym im jest trudno, z czym sobie nie radzą, co przeżywają. Dzęki tym rozmowom następuję odreagowanie emocjonalne i uczucie ulgi, które wzamacnia chęć do działania. Zainteresowanie ze strony rodziców widoczne jest na spotkaniach rodzin, gdyż stanowi to okazję do wzmacniania pacjenta do kontyuowania leczenia. „Wsparcie emocjonalne, polegające na zachowaniach będących przejawem troski, zrozumienia i pozytywnego ustosunkowania się do osoby wspieranej. Zachowania wspierające maja tez na celu stworzenie poczucia przynależności , opieki i podwyższenia samooceny. Osoby cierpiące mogą dzięki wsparci emocjonalnemu uwolnić się od własnych napięć i negatywnych uczuć, mogą wyrazić lęki, obawy, smutek. Wpływa to nie tylko na poprawę samooceny osoby wspieranej, ale również na jaj samopoczucie. Odpowiednie zachowanie osoby wspierającej wyzwala także poczucie nadziei. Takie wsparcie upewnia nas, że jesteśmy kochani i że komuś na nas zależy („są na świecie ludzie, którzy mnie kochają”). Ten rodzaj wsparcia najpowszechniej występuje w sytuacjach trudnych”.[7]
Stanowczość
Jest ważna wtedy gdy pacjent nie chce podejmować terapii lub chcę z niej rezygnować. Pacjenci często próbują rodziców nakłonić, aby zabrali ich z ośrodka. Z mojego doświadczenia wynika, iż rodzice którzy konsekwentnie są przekonani o potrzebnej terapii dziecka nie zabierają go lecz próbują go motywować, aby pozostał w ośrodku. Zdarza się również, iż odebranie dziecka z ośrodka motywuję rodziców do podjęcia kolejnych działań w kierunku nakazu leczenia.
DZIAŁANIA ZE STRONY RODZINY, KTÓRE UTRUDNIAJĄ LECZENIE
Nadopiekuńczość
Jest widoczna wtedy kiedy rodzice potrafią dzwonić kilka razy w tygodniu lub też na dzień do ośrodka pytając oto jak się czuję ich dziecko. Rodzice nadmiernie próbując dziecku wynagrodzić to, że nie może być w domu przywożą mu to o co poprosi np. słodycze, nowe, markowe ubrania. Taka sytuacja zdarza się raz w miesiącu lub częściej bo gdy rodzice czegoś zapomną przesyłają przesyłką kurierską. Należy podkreślić, że nadopiekuńczość występuję u rodziców, ale obserwuję, iż są to sytuację sporadyczne i dzięki terapii mogą ulec zmianie.
Brak granic
„Destrukcja relacji małżeńskiej skłania rodziców do szukania oparcia u dzieci. W wyniku tego zacierają się granice pomiędzy światem dorosłych i dzieci. Następuje zamiana ról- to dzieci zaspokajają potrzeby dzieci swoich rodziców: podejmują obowiązki opieki wobec młodszego rodzeństwa, stają się powiernikami rodziców, ich opiekunami.”[8]Brak prawidłowych granic między rodzicem, a dzieckiem powoduję uwikłanie dziecka w problemy, z którymi opiekunowie sobie nie radzą lub nie umieją ich rozwiązać. Odwołując się do terapii uzależnień obserwuję, że pacjenci obciążeni sprawami dorosłych nie są w stanie skupić się na swoich zadaniach terapeutycznych, ujawniają lęk, strach, obawę. Warto podkreślić, że terapia nie zmieni rodziny nieprawidłowo funkcjonującej rodziny. Zdarzało się, iż matka swoją szesnastoletnią córkę traktowała jak małą dziewczynkę. Relacje między rodzicami, a dzieckiem często są koleżeńskie i pozbawione szacunku, ale mogą być poddane zmianie.
Brak zaufania
Uwidacznia się wtedy gdy rodzic nie nawiązuję współpracy z terapeutą prowadzącym dziecka. Zdarza się, ze rodzice są obecni na spotkaniu rodzin, jednakże nie wykazują inicjatywy, aby porozmawiać o terapii syna czy córki. Rodzice też po wysłuchaniu zaleceń terapeutycznych nie stosują się do nich. Brak ufności ujawnia się gdy opiekunowie nie zgadzają się lub nie rozumieją decyzji zespołu terapeutycznego.
Szantaż
Odbywa się sporadycznie, ale takie sytuacje się zdarzają gdy rodzic nie chce odebrać swojego dziecka z ośrodka. Złamanie regulaminu skutkuje rozwiązaniem kontraktu terapeutycznego.Omawiane zdarzenia są trudne i emocjonujące dla pracowników ośrodka, gdyż bywa, że rodzina niekoniecznie zgadza się z decyzją specjalistów.
Choroby
Zdarza się, że rodzice naszych pacjentów bywają osobami uzależnionymi od alkoholu, narkotyków, hazardu. Są to zarówno osoby, które ujawniają zaburzenia psychiczne i ze względu na to współpraca może być trudniejsza.
Patologia,demoralizacja,przestępczość
Niektórzy nasi klienci pochodzą z rodzin patologicznych, dysfunkcyjnych, niewydolnych wychowawczo iw związku z tym pomoc takiemu dziecku będzie zadaniem bądź procesem trudniejszym dla zespołu. Bez względu na wykształcenie rodzinie zaleca się stały kontakt ze specjalistą w zakresie terapii współuzależnienia co stanowi podstawę do współpracy z dzieckiem i terapeutą w ośrodku.
Podsumowując uważam, iż efekty prawidłowej współpracy stwarzają możliwość do lepszego rozumienia pacjenta, jego rodziny i zespołu terapeutycznego. Gwarantują lepszą jakość oddziaływań terapeutycznych i skuteczniejszą pomoc dla pacjenta. Z mojego doświadczenia wynika również, że coraz trudniej współpracować z rodziną, gdy ona sama prezentuje dysfunkcje. Jednak zajmując się terapią uzależnień nieletniego pacjenta wskazane jest stały kontakt z rodziną gdyż zazwyczaj klienci wracają do swoich domów W ośrodku zmienia się to co zgłasza klient i rodzina i wymaga to porozumienia między dzieckiem, rodzicem i specjalistą. Zazwyczaj są to trudne i emocjonujące tematy dla wszystkich stron. Niestety zdarza się również tak, że zamierzone oddziaływanie terapeutyczne nie przynosi pożądanego rezultatu z uwagi na konflikt między rodzicami. Wtedy najboleśniej przeżywa to dziecko, które w trakcie terapii odczuwa potrzebę o powiedzeniu swoich uczuć do rodziców. Korzyści spotkania ze specjalistą dotyczą rodzica i dziecka. Z praktyki moim zdaniem wynika, iż wielu rodzinom jest to wskazane . Wynika to zapewne z faktu, że niektórzy z nich słyszą to po raz pierwszy, a także z lęku i obawy. Opiekunowie myślą, że jak dziecko umieszczą w ośrodku to będzie koniec ich problemów. Tymczasem dziecko, które uczestniczy w terapii przeżywa każdego dnia różnego rodzaju trudności związane m.in. z wywiązywaniem się zadań z wyrażaniem uczuć, umiejętnośćią planowania, organizowania i chwiejną motywacją do leczenia. W związku ztym wsparcie rodziców jest nieocenione. Niestety większość z młodych ludzi nie jest świadoma konsekwencji zażywania narkotyków albo je minimalizuje lub bagatelizuje i w związku z tym po kilku dniach czy tygodniach opuszczają ośrodek. Współpraca z rodziną zależna jest od jej postaw, przekonań, wartości i otwartości wobec osób, które są odpowiedzialne za leczenie dziecka. Efekty prawidłowej współpracy stwarzają możliwość lepszego poznania pacjenta, jego rodziny, zwiększają jakość terapii i skuteczność oddziaływań terapeutycznych.
mgr Justyna Pawelec- pedagog, specjalista terapii uzależnień
Bibliografia:
Durka G.(2000) Prawna ingerencja w wychowanie dziecka w rodzinie[w:] T. Sołtysiak, M. Gołembowska (red.), Zagrożenia i zaburzenia funkcjonowania polskich rodzin,Włocławek Wyższa Szkoła Humanistyczno- Ekonomiczna.
Karasowska A., Szulirz A.(2015) Ocalić więzi. Praca socjoterapeutyczna z rodziną zagrożoną,Warszawa ETOH.
Lesner W.(2009) Współczesne dylematy polskich rodzin. Wychowawcze skutki migracji zarobkowej rodziców [w:]D. Apanel(red.) Opieka i wychowanie- tradycja i problemy współczesne, Kraków Impuls.
Palacz- Chrisidis A. (2014) Praca socjalna z osobami uzależnionymi i ich rodziną,Wraszawa Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich.
Rajwa E.,Marynowicz S., (red.) (2002) Współczesna rodzina, funkcjonowanie zagrożenia terapia, Kraków Małopolskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli.
[1] Durka G., Prawna ingerencja w wychowanie dziecka w rodzinie[w:] T. Sołtysiak, M. Gołembowska (red.), Zagrożenia i zaburzenia funkcjonowania polskich rodzin,Wydawnictwo Wyższa Szkoła Humanistyczno- Ekonomiczna. Włocławek 2000, s.129.
[2] Lesner W., Współczesne dylematy polskich rodzin. Wychowawcze skutki migracji zarobkowej rodziców [w:]D. Apanel(red.) Opieka i wychowanie- tradycja i problemy współczesne, Wydawnictwo Impuls,Kraków 2009, s. 395-396.
[3] Karasowska A., Szulirz A., Ocalić więzi.Praca socjoterapeutyczna z rodziną zagrożoną,Wydawnictwo ETOH, Warszawa 2015, s. 156.
[4] Rajwa E.,Marynowicz S., (red.) Współczesna rodzina, funkcjonowanie zagrożenia terapia, Wydawnicto Małopolskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli, Kraków 2002, s.13.
[5]Palacz- Chrisidis A. , Praca socjalna z osobami uzależnionymi i ich rodziną,Wydawnictwo Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich, Warszawa 2014, s.17.
[6] Tamże, s.186.
[7] Tamże,s. 170-171.
[8] Karasowska A., Szulirz A., Ocalić więzi.Praca socjoterapeutyczna z rodziną zagrożoną,Wydawnictwo ETOH, Warszawa 2015, s. 34
Medytacja wieczorna dla społeczności na podstawie wykonanych wcześniej zadań terapeutycznych.
Myślę czasem o tych wszystkich ludziach, którzy leczyli się w ośrodku po parę dni, tygodni, czasem miesięcy i wyjechali (a przez ponad 3 miesiące mojej terapii było ich naprawdę sporo). Zastanawiam się, co było powodem ich wyjazdu. Zapewne pierwszym, głównym był brak motywacji do zmiany. Dziwię się temu przez wzgląd na to, że dla mnie dużym zastrzykiem wspomnianej wcześniej motywacji była zwykła życzliwość ludzi głosujących za moim przyjęciem na społeczności. Nie musiałem stawiać flaszki, posypać kreski, bić się, czy nawet wygłupiać, a i tak zostałem przez nich zaakceptowany. Usłyszałem „Fajnie, że przyjechałeś się leczyć i że masz motywację”. Pamiętam, że po tych słowach poczułem ciepło i sympatię, których nie czułem już od dawna. Mimo, że przyjechałem tu głównie dlatego, że nie miałem gdzie mieszkać, co jeść, poczułem, że nie mogę zawieść tych ludzi. Ci, którzy wyjeżdżają, być może uważają te informacje za sztuczne albo naciągane. Zwiększa to ich nieufność, zamiast budować ich motywację. Drugą rzeczą jest sposób spędzania czasu, czyli „organizator”. Pamiętam, że w mój pierwszy dzień tutaj były „państwa-miasta”. Mimo, że było nas ponad 15 osób, panował względny porządek, śmialiśmy się i całkiem dobrze bawiliśmy. A przecież byliśmy wtedy trzeźwi. Ja nie pamiętałem wtedy sytuacji, gdzie bawiłbym się bez ćpania, alkoholu, maszyn do gry, czy ruletki. Wiadomo, że w życiu musi być trochę miejsca na smutek, żal, zadumę, tęsknotę, gniew, czy tym podobne uczucia. Ale najwięcej miejsca warto poświęcić na radość. Nie ważne z czego, po prostu się cieszyć. A tu społeczność pomaga mi w tym od prawie czterech miesięcy. Ci, co wyjeżdżają mogą uważać tę formę zabawy za mało atrakcyjną, taką dla lamusów albo dzieci. I wyjeżdżają. Z powrotem piją, biorą, biją się, jeżdżą autem pod wpływem lub robią inne rzeczy, które dają im więcej adrenaliny i przyjemności.
W naszej chorobie popularną cechą charakteru jest brak pokory i przeświadczenie, że wszystko skupia się wokół nas i dla nas istnieje. Ale spróbuj na przykład na społeczności wejść komuś w słowo podczas informacji, a szybko zostaniesz przyhamowany. Tutaj staramy się zmienić, a nie zmieniać innych. Trzeba wysłuchać informacji od samego początku do samego końca. Jest to też poniekąd wyraz szacunku do osoby, która mówi. Przeważnie informacja zwrotna jest pomocną dłonią, którą drugi człowiek wystawia do nas. Pomaga nam między innymi zobaczyć siebie oczami drugiego człowieka w tak zwanym „zwierciadle”. Może nam też podsunąć pomysł na rozwiązanie problemu. Często można spotkać się z informacjami krytycznymi. Są one niezbędne do zmian i postępu terapii.
Pomyślmy, co tak naprawdę znaczy dla nas słowo „narkoman” lub „ćpun”. Jak pokazały mi zadania z planu leczenia, w moim odczuciu są to słowa obraźliwe, niosące za sobą wiele negatywnych określeń, zachowań i uczuć. Dlatego ciężko mi było i jest pogodzić się z tym, że jestem „ćpunem”, „narkomanem”. Jednak głównie dzięki mojej terapeutce indywidualnej i dzięki wam też, zaczynam dostrzegać, że narkomanami są też ludzie pełni wartości takich jak uczciwość, otwartość, empatia, pracowitość, sumienność. To tylko niektóre z wartości, jakie zacząłem dostrzegać u nas wszystkich. I choć nałóg władał nami przez dużą część życia, to te wartości są w nas przykryte też często lenistwem, fałszem, złośliwością, zazdrością i zawiścią.
K.K.
(Powyższy tekst ułożyłem jako medytację wieczorną dla społeczności na podstawie wykonanych wcześniej zadań terapeutycznych z mojego planu leczenia.)
W jaki sposób można rozwijać kompetencje osobiste u młodzieży
Wzmacnianie kompetencji osobistych u młodzieży jest szczególnie ważne dla dzieci, młodych ludzi oraz pacjentów zgłaszających się na terapię uzależnień gdyż spostrzegłam, że klienci nie znają siebie i często nie wierzą w swoje możliwości. Rozwijanie umiejętności osobistych jest ważne ze względu na to, aby młodzież sprostała wyzwaniom i trudnościom w gwałtownie zmieniającym się świecie. Dynamika zmian politycznych, demograficznych, społecznych i ekonomicznych we współczesnym świecie utrudnia dorastanie młodych ludzi oraz wzmacnia zachowania problemowe (palenie tytoniu, picie alkoholu, używanie substancji psychoaktywnych, wczesna inicjacja seksualna, przemoc). Istotne jest, aby w trakcie trwania terapii zapewnić pacjentowi warunki w celu realizowania i wzmacniania potencjału. Celem tego artykułu jest próba odpowiedzi na pytanie w jaki sposób rozwijać kompetencje osobiste u młodzieży oraz jak je wzmacniać i utrzymywać. Z moich obserwacji jako specjalisty terapii uzależnień wynika, iż młodzież charakteryzuje się licznymi cechami i umiejętnościami, które zagwarantują im sukces np. postaci zrealizowanego zadania. Jednak nastolatkowie często przejawiają problem z niskim poczuciem własnej wartości, a zwłaszcza ci uzależnieni i dlatego też z wielkim oporem, nieufnością, lękiem realizują konkretne działanie. Osoby dorosłe powinny wspierać ,wskazywać na możliwości zdobycia wiedzy o sobie, motywować do zaangażowania i podjęcia inicjatywy. Wspieranie młodych ludzi w trudnych dla nich okresie dorastania powinno opierać się na zrozumieniu intensywnych procesów zachodzących zmian rozwojowych oraz szacunku do formującej się tożsamości. Warto unikać pochopnego i często krzywdzącego oceniania, etykietowania czy krytykowania młodzieży a wręcz pozwalać na eksplorację, kreatywność i samodzielność w podejmowaniu decyzji. Takie możliwości mają pacjenci Ośrodka Rehabilitacji dla Osób z Uzależnieniem od Substancji Psychoaktywnych w Pałęgach. Kompetencje są traktowane jako zmienne i modyfikowane w rożny sposób przez nabywające je jednostki w zależności od ilości i jakości jej doświadczeń oraz indywidualnego sposobu przeżywania przez nią zdarzeń życiowych.
Jak określano „kompetencje” w literaturze.
Termin „kompetencje” od lat funkcjonuje w języku potocznym oraz w kilku dyscyplinach naukowych np. pedagogice, psychologii czy też prawie. Różnorodność definicji oraz wielość podejść i interpretacji tego pojęcia wpływa na szeroki zakres znaczeniowy. W dokumencie Zalecenia Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 grudnia 2006 roku opublikowano listę ośmiu kluczowych kompetencji. W założeniu autorów tego dokumentu są one niezbędne człowiekowi w procesie uczenia się przez całe życie. Zakłada się, że kompetencje kluczowe, na które składają się wiedza, umiejętności i postawy, sprzyjają samorealizacji jednostki, uruchamiają aktywną postawę, pomagają w procesie integracji społecznej, a w przyszłości ułatwiają odnalezienie się na rynku pracy. Wszystkie kluczowe kompetencje człowieka są wzajemnie zależne, ponieważ ich wspólną cechą jest krytyczne myślenie, kreatywność, inicjatywa, umiejętność rozwiązywania problemów, zdolność od oceny ryzyka, podejmowanie trafnych decyzji konstruktywnego kierowania emocjami. Ponadto nabierają szczególnie ważnego znaczenia w rozwijającym się intensywnie społeczeństwie wiedzy zapewniając człowiekowi większą elastyczność, umożliwiając szybsze dostosowanie się do gwałtownych zmian w świecie, w którym zachodzą coraz liczniejsze i bardziej skomplikowane wzajemne powiązania pomiędzy różnymi dziedzinami aktywności człowieka i jego umiejętnościami. Warto wspomnieć, iż w dorosłości stanowią podstawowy czynnik innowacji, produktywności i konkurencyjności, a przede wszystkim wpływają na motywację i zadowolenie poczucia dobrostanu i na jakość pracy[ 1 ] Uszyńska- Jarmoc, J. Bielewicz M.,(red.) Kompetencje kluczowe dzieci i młodzieży. Teoria i badania, Wydawnictwo Naukowe Żak, Warszawa 2015, s.7.
Kompetencja competenti (łac.) w ujęciu słownikowym oznacza „zakres uprawnień do zajmowania się określonymi sprawami i podejmowani dotyczących ich decyzji lub zakres czyjejś wiedzy, umiejętności i doświadczenia pozwalający wypowiadać się na określony temat”[ 2 ]. Zdaniem S. Dylaka[ 3 ], kompetencja jest złożoną dyspozycją stanowiącą wypadkową wiedzy, umiejętności, postaw, motywacji, emocji i wartościowania. Kompetencja „to zdolność do czegoś, zależna zarówno od znajomości wchodzących w nią umiejętności, sprawności, jak i od przekonania o możliwości posługiwania się tą zdolnością”. [ 4 ] Natomiast Maria Czerepaniak- Walczak[ 5 ] przyjmując teorię emancypacyjną jako podstawę do interpretacji pojęcia kompetencji- proponuję definicję, która wyjaśnia, że „kompetencja podmiotu jest to jego szczególna właściwość wyrażająca się w demonstrowaniu na wyznaczonym przez społeczne standardy poziomie umiejętności adekwatnego zachowania się, w świadomości potrzeby i konsekwencji takiego właśnie zachowania oraz przyjmowaniu na siebie odpowiedzialności za nie”. Zdaniem R.E. Boyatiz „to zespól cech danej osoby, na który składają się charakterystyczne dla tej osoby elementy takie jak motywacja, cechy osobowości, umiejętności, samoocena związana z funkcjonowaniem w grupie oraz wiedza, którą ta osoba przyswoiła którą się posługuje” [ 6 ]. Skoro kompetencje to „potencjał istniejący w człowieku”, który może być ujawniany w działaniu, to należy potraktować motywację jako „warunek przekształcenia dyspozycji pracownika w dostępne obserwacji działanie” [ 7 ]. Niegdyś terapia skupiała się najczęściej na brakach i ograniczeniach klientów. Jednakże warto skupić swą uwagę na identyfikację, wzmacnianie i wykorzystanie mocnych stron i umiejętności u pacjenta. Takie podejście przekonuję o własnej sile, odpowiedzialności, podtrzymuje i umacnia oparcie w samym sobie i zachęca do optymizmu prowadzącego ku myśleniu, iż zmiana może się dokonać. Wskazywanie na pozytywne cechy, umiejętności, zdolności, predyspozycje pozwala nastolatkowi uwierzyć w siebie, a to z kolei może zachęcić do działania. Mariola Bardziejowska[ 8 ] zwraca uwagę na specyficzne właściwości funkcjonowania emocjonalnego i poznawczego dorastającej młodzieży. W zakresie funkcjonowania emocjonalnego typowe dla młodzieży w okresie dorastania są: labilność emocjonalna i wahania nastroju, nadmiernie silne reakcje emocjonalne, buntowanie się przeciwko zasadom i aktualnej sytuacji, egocentryzm afektywny, negacja, uleganie naciskom ze strony grupy rówieśniczej oraz konflikty z rodzicami. W zakresie funkcjonowania poznawczego występuję: zainteresowanie problemami nieaktualnymi, niezwiązanymi z przeżywanymi z dnia na dzień sytuacjami, myślenie refleksyjne (wyjaśnianie i wyprzedzanie doświadczenia, przewidywanie konsekwencji działań), myślenie formalne (dedukowanie wniosków z czystych hipotez, planowanie, tworzenie abstrakcyjnych teorii), poszukiwanie rozwiązań problemu w sposób systematyczny i metodyczny, początkowo egocentryzm, później zdolność decentracji (przyjmowanie perspektywy innych ludzi), pryncypializm i autorytaryzm, zaniżone lub zawyżone poczucie własnej wartości (megalomania), intelektualny egocentryzm (przekonanie, że to świat ma się podporządkować systemom, a nie system rzeczywistości), idealizowanie (miłość jako projekcja ideału). Niezwykle istotne w okresie dorastania jest budowanie poczucia własnej wartości oraz proces formownia tożsamości. Odnosząc się do swojego doświadczenia pragnę stwierdzić, iż zdecydowana większość młodych pacjentów zgłaszających się na leczenie alkoholizmu czy też narkomanii zwraca uwagę na swoje deficyty, a także nie mają podstawowej wiedzy o sobie. Częstokroć poczucie własnej wartości jest u nich albo zaniżone lub zawyżone. Celem terapii jest uzyskanie adekwatnej wiedzy o sobie w stosunku do swoich możliwości i umiejętności.
Budowanie poczucia własnej wartości [ 9 ]
W okresie dorastania na skutek intensywnych zmian we wszystkich obszarach rozwoju dokonuje się budowanie poczucia własnej wartości – określenie jak bardzo lubię siebie, czy jestem szczęśliwy i czy moje dotychczasowe życie podoba mi się. Podstawą samooceny jest nie tyle różnica miedzy tym, kim jestem a tym, kim chciałbym być, ale głównie skala rozbieżności miedzy tym, czego się pragnie, a tym co udało się osiągnąć. Niezwykle ważnym czynnikiem warunkującym poczucie własnej wartości jest globalne poczucie wsparcia, doświadczane przez dorastającego ze strony osób znaczących (przede wszystkim rodziców i rówieśników). Poczucie własnej wartości oparte jest na przekonaniu, że realizuję się swoje cele, osiąga to, co jest ważne i ma się świadomość wsparcia ze strony najbliższych. Analizując swoją dotychczasową praktykę w terapii uzależnień oraz odwołując się wyżej przedstawionych stwierdzeń Marioli Bardziejowskiej pragnę podkreślić, iż wspieranie młodzieży poprzez osoby znaczące jest istotne nie tylko w terapii uzależnień. Wielokrotnie byłam świadkiem jak rodzice towarzyszą dziecku w procesie terapii jednakże nie zawsze było to oparte na pomocy. Warto zaznaczyć, że poprzez odpowiednią współpracę z terapeutą uzależnień możliwe jest nabywanie przez bliskich wiedzy i umiejętności w jaki sposób mogę pomóc swojemu dziecku, choremu na przewlekłą i nieuleczalną chorobę.
W obecnej epoce indywidualizmu „(…) indywidualny wysiłek autokreacyjny jest z zasady i nieodwołalnie nieokreślony, nieznany i narażony na częste i głębokie zmiany” [ 10 ]. Dzisiaj zasady, wzorce i porządki społeczne indywidualizacji nie są już dane, przypisane do danej roli społecznej, jest ich zbyt wiele, zderzają się i wykluczają, paradoksalnie przeczą sobie wzajemne i są zazwyczaj dwoiste. Podobnie zauważa Ulrich Beck, iż współcześnie „(…) jednostki — aktywne podmioty — kształtują swoją społeczną, biograficzną historię z poczuciem znaczenia własnego życia, własnych przeżyć, własnej osobowości, własnych poglądów i niezależności działania. Podmiot ≫ja≪ nie chce już tylko prezentować zbiorowych identyfikacji, ale działać we własnym imieniu, z indywidualnej legitymizacji” [ 11 ]. To na jednostkę przesuwa się refleksyjność, ryzyko podejmowanych decyzji i odpowiedzialność za ich skutki. Nadmieniam, iż jeśli chodzi o młodzież uzależnioną to coraz trudniej o wgląd, o zmianę dotychczasowego stylu życia, gdyż wynika to z faktu braku jakiegokolwiek oparcia w życiu. Młodzi pacjenci zgłaszający się na terapię pochodzą często z rodzin patologicznych, dysfunkcyjnych, uzależnionych niechętnych do współpracy i nie rozumiejących czym są oddziaływania terapeutyczne. Jednakże, aby pomóc młodej osobie wyjść z uzależnienia potrzeba zintegrowanych działań ze strony pacjenta, terapeuty i rodziny. Mogą one stanowić czynnik, który zagwarantuje sukces w postaci realizacji zadania, jakie pacjent stawia sobie w terapii. Bez pomocy dorosłego szansa na rozwijanie swoich możliwości zdecydowanie maleje. Warto zwrócić uwagę na to, iż wiara dziecka w siebie, poczucie kontroli zarówno nad własnym ciałem, otoczeniem jak i nad własnymi emocjami sprzyja przekonaniu, że zrealizuje to, czego się podejmie. Wiara ta powinna być oparta na pomocy czy też współpracy z rodzicem. Ponadto poprzez wzajemne oddziaływania dziecko nabywa zdolność kształtowania i kontrolowania swoich działań i przejawia intencjonalność swoich zachowań.
Zasady kompetencji
Zasada kompletności – kompetencje należy rozpatrywać w trzech aspektach, tj. jako kompetencje związane z procesem[ 12 ]:
- Myślenia (rozumowania), np. analizowanie, uczenie się;
- Odczuwania, np. wywieranie wpływu, umiejętności interpersonalne;
- Działania, np. planowanie, organizowanie, dążenie do osiągnięć.
Zasada wieloaspektowości – dokonując analizy stanowiska pracy należy poruszać się w pięciu charakterystycznych wymiarach pracy[ 13 ]:
- Zróżnicowanie umiejętności, czyli zakres kwalifikacji niezbędnych do wykonywania pracy;
- Kompleksowość zadania, określającą, w jakim stopniu wykonywanie pracy stanowi pewną dającą się określić całość;
- Znaczenie zadania, oznaczające odczucie ważności wykonywania zadań;
- Autonomię działania, czyli zakres swobody przy wykonywaniu danej pracy;
- Informację zwrotną, czyli stopień, w jakim wykonywana praca umożliwia pracownikowi uzyskiwaniu informacji zwrotnej o jej wynikach
Ponadto samoregulacja czy umiejętność kierowania podejmowanym zadaniem nie stanowi odrębnego zestawu umiejętności uczenia się od przyswajani wiedzy, ale jest jego integralną częścią. Rozwijanie kontroli i samoregulacji, odpowiedzialności za własne działanie sprzyja zaangażowaniu we własne uczenie się i prowadzi do rozwoju kompetencji podmiotowych. Takie osoby:
- umieją zarządzać czasem przeznaczonym na naukę;
- stawiają sobie ambitniejsze cele doraźne i precyzyjnie je monitorują;
- satysfakcjonuje je wyższe stawianie poprzeczki;
- działają skuteczniej i wytrwalej;
- kontrolują, oceniają i ulepszają swoją pracę;
- umieją kontrolować własne emocje i motywację;
- wchodzą aktywnie w interakcję z otoczeniem[ 14 ].
Jak rozwijać kompetencje osobiste u młodzieży…?
W odpowiedzi na to zasadnicze pytanie spróbowałam odpowiedzieć analizując swą dotychczasową pracę terapeutyczną z młodymi osobami. Poniżej przedstawiam czynniki i działania, które mogą przyczynić się do rozwoju dzieci.
Stworzyć możliwość do realizacji określonego zadania.
Przede wszystkim warto stworzyć możliwość realizacji danego zadania, nauki czy konkretnej umiejętności i stanowi to podstawę do zaangażowania się młodzieży. Poprzez działanie młody człowiek zyskuję wiedzę o sobie, co umie, co potrafi, nad czym jeszcze powinien popracować i co udoskonalać. Warto zapewne wskazywać na potencjał, wzmacniać go i wspierać.
Doceniać aktywność
Może odbywać się poprzez pochwałę, nagrodę, docenienie. Powoduje wzrost zaangażowania i buduję motywację do realizacji zadania.
Być konsekwentnym w realizacji danego zadania
Zapewne konsekwencja stanowi bardzo istotny czynnik, który rozwija kompetencje osobiste u młodzieży. To ona może zagwarantować skuteczność działania i sprawia, iż poprzez skutki swojego zachowania dziecko uczy się norm i zasad społecznych. Owa konsekwencja dotyczy zarówno młodzieży jak i dorosłych, którzy przede wszystkim powinni wymagać od siebie i od swoich pociech. Pragnę podkreślić, iż uzależnieni nastolatkowie będąc w terapii dosyć często powtarzają o braku konsekwencji ze strony rodziców i zauważają, że poprzez takie oddziaływania ze strony dorosłych ich choroba się nasilała. I w związku z tym zmiana nie polega na mówieniu, obiecywaniu np.. „zmienię się napewno ”, „tym razem to już naprawdę będę się leczył” lecz na konkretnym działaniu.
Wykazywać swą wytrwałość
Jest elementem niezbędnym, prowadzącym i gwarantującym możliwość osiągnięcia czegoś o czym się np. marzyło. Nie wystarczy czegoś chcieć i bardzo tego pragnąć trzeba umieć przede wszystkim wytrwać w swoim postanowieniu.
Ujawniać systematyczność
Poprzez regularne ćwiczenia istnieję możliwości sukcesu. Plany, cele jakie stawiają przed sobą młodzi ludzie mogą osiągnąć, ale tylko poprzez działanie i konkretne kroki pozwolą im być blisko zrealizowanego celu.
Wykazywać się zaangażowaniem
Dodatkowo poprzez wysiłek rodzi się dodatkowa chęć zrobienia czegoś i radość z podjętych działań co wpływa na wzmocnienie motywacji. Poprzez działanie kształtuję się również odporność na stres, która wzmacnia przekonanie, że błąd jest naturalnym elementem procesu uczenia się i jest potrzebny, aby móc go analizować, uświadomić sobie przyczyny i znaleźć sposoby poprawy.
Wzmacniać poczucie własnej skuteczności
Chciałam również wspomnieć o poczuciu własnej skuteczności, które dostarcza pozytywnych przeżyć związanych z uczeniem się, a ponadto uświadamia własny potencjał oraz buduję pozytywny obraz siebie. Przekonanie o własnej kompetencji daje dziecku odwagę podejmowania nowych wyzwań, buduje otwartość na nowe doświadczenia oraz na to, co nieznane. Rozwijanie indywidulanego potencjału dziecka powinno odbywać się w sposób wartościowy społecznie i by służył mu w rozwijaniu umiejętności potrzebnych w życiu. Młody człowiek dorasta i dojrzewa dzięki działaniu i tworzeniu oraz przede wszystkim poprzez ponoszenie konsekwencji własnych zachowań.
Wdrażać do odpowiedzialności
Jest wartością i gotowością do ponoszenia konsekwencji swoich decyzji i zachowań. Powoduje, że dziecko dokonuje wyborów, określonych decyzji i ponosi za to odpowiedzialność i uczy się jak prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie.
Podsumowanie
Na koniec chciałam się odnieść do moich osobistych i zawodowych doświadczeń jako specjalisty terapii uzależnień, gdyż pracując z młodzieżą spostrzegam ich wszechstronny potencjał. Ośrodek leczenia uzależnień stwarza pacjentom możliwości do rozwijania siebie i swoich umiejętności, zdolności i talentów. W trakcie terapii pacjenci zyskują wiedzę o sobie np. jacy są, jak się zachowują oraz uświadamiają sobie jaka jest rola uczuć w uzależnieniu i zdrowieniu. Wszystkie te oddziaływania terapeutyczne oparte są na wzajemnej pomocy, współpracy, troski i wsparcia drugiej osoby w trudnościach. Stworzenie przyjaznej atmosfery powoduję wzrost motywacji do działania i wzmacnia się poczucie własnej skuteczności. Codziennie młodzież ma warunki ku temu, aby rozwijać swoją systematyczność, odpowiedzialność za siebie i innych oraz wytrwałość w dążeniu do celu. Przyczynia się to do budowania i umocnienia motywacji do leczenia. Warto również nadmienić, iż poprzeć codzienne bycie razem pacjenci uczą się troski o druga osobę. Doświadczają również momentów rezygnacji z terapii przez pacjentów co pokazuję dodatkowo, iż wytrwałość w dążeniu do celu jest niezwykle potrzebna. W trakcie terapii pacjenci przejawiają różnorodne zaangażowanie co wpływa na wykonanie zadań i obowiązków. Pozytywnym wzmocnieniem dla pacjentów jest to, iż mogą korzystać z doświadczeń pacjentów i niejednokrotnie są oni wzorem do naśladowania. Pragnę jednak podkreślić, iż zmiana jaka zachodzi w dziecku podczas terapii powinna być wpierana przez rodzica. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, iż rodzice nie rozumieją na czym polega na terapia i coraz częściej nie zależy im na tym, aby ich dziecko ukończyło terapię. Z góry mają określone cele wobec dzieci i w związku z tym współpraca ze specjalista traci na znaczeniu. Często chcą pozostawić dziecko na jakiś określony czas albo też z powodu tęsknoty myślą o przerwaniu terapii. W takim przypadku należy pomyśleć o dalszej konsekwencji takiej decyzji i o zagrożeniu ponownym zażyciem substancji psychoaktywnej przez dziecko bo przecież uzależnienie nie minęło. Brak wiedzy i świadomości o uzależnieniu ze strony rodziców powoduję podjęcie ryzykownej decyzji dla całej rodziny, a narkomania powoduję, że dziecko nie rozwija swoich kompetencji i przyczynia się to do pogłębienie deficytów.
mgr Justyna Pawelec
mgr Justyna Pawelec – pedagog, specjalista terapii uzależnień, obszar zainteresowań to terapia uzależnienia nastolatków i dorosłych. Na co dzień pracuje z młodzieżą uzależnioną podejmującą terapię w Ośrodku Rehabilitacji dla Osób z Uzależnieniem od Substancji Psychoaktywnych w Pałęgach oraz osobami dorosłymi zgłaszającymi się na leczenie odwykowe w Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii w Morawicy. Rozpoczęła studia doktoranckie na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach.